Smutek to nie awaria - Slide 1
Smutek to nie awaria - Slide 2
Smutek to nie awaria - Slide 3
Smutek to nie awaria - Slide 4
1/4
Psychologiczny Life Hack

Smutek to nie awaria

Po co istnieje niski nastrój

Randolph Nesse, psychiatra i biolog ewolucyjny, postawił pytanie, które zmienia sposób myślenia o emocjach: dlaczego ewolucja zachowała zdolność do cierpienia?

Odpowiedź jest prosta. Bo cierpienie jest użyteczne. Ból fizyczny chroni cię przed uszkodzeniem ciała. Ból emocjonalny chroni cię przed uszkodzeniem życia. Smutek sygnalizuje stratę czegoś ważnego. Przygnębienie sygnalizuje, że obecna strategia nie działa i trzeba ją zmienić. Lęk sygnalizuje zagrożenie. Każda z tych emocji niesie konkretną informację.

Problem pojawia się wtedy, gdy traktujesz te sygnały jako chorobę, którą trzeba wyeliminować. Nesse nie twierdzi, że depresja kliniczna jest „po prostu sygnałem" i wystarczy się wsłuchać. Ciężkie zaburzenia nastroju wymagają profesjonalnej pomocy. Ale codzienny niski nastrój, smutek, przygnębienie, poczucie, że coś jest nie tak, to zazwyczaj nie choroba. To twój system emocjonalny, który działa prawidłowo.

Dwa rodzaje smutku

Susan David, psycholożka z Harvard Medical School, opisuje emocje jako dane. Nie jako rozkazy i nie jako prawdę absolutną, ale jako informację, którą warto przeczytać, zanim ją odrzucisz.

Smutek, który przychodzi od wewnątrz, sygnalizuje, że coś zaniedbałeś. Relację, potrzebę odpoczynku, wartość, przeciwko której działasz. Tu pytanie brzmi: co ignoruję?

Ale jest też smutek, który przychodzi od zewnątrz. Ktoś powiedział ci coś przykrego. Ktoś cię skrzywdził. Ktoś zlekceważył coś, co jest dla ciebie ważne. Ten smutek niesie inną informację. Nie „co zaniedbałeś?", ale „dlaczego akurat to tak boli?". Może dlatego, że zależy ci na opinii tej osoby. Może dlatego, że trafiła w czuły punkt, którego sam nie do końca rozumiesz. Może dlatego, że ktoś przekroczył granicę, a ty nie wiesz jeszcze, jak ją postawić.

W obu przypadkach smutek zawiera informację, na podstawie której możesz coś zmienić. Jeśli zamiast tego zagłuszysz go rozrywką, alkoholem, ciągłą aktywnością, informacja przepadnie. Problem zostanie, a ty stracisz kompas, który mógł cię do niego doprowadzić.

Problem z „myśl pozytywnie"

Kultura, która traktuje każdy niski nastrój jako problem do naprawienia, robi ludziom krzywdę. „Myśl pozytywnie", „nie przejmuj się", „mogłoby być gorzej". Te komunikaty nie pomagają. Mówią ci, żebyś zignorował informację, którą wysyła ci twój własny system emocjonalny.

Todd Kashdan i Robert Biswas-Diener opisują to zjawisko wprost: ludzie, którzy na siłę utrzymują pozytywny nastrój, podejmują gorsze decyzje, gorzej rozumieją swoje potrzeby i mają płytsze relacje. Nie dlatego, że pozytywne emocje są złe, ale dlatego, że blokowanie negatywnych emocji blokuje jednocześnie zdolność do pełnego odczuwania czegokolwiek.

Zdrowe podejście nie polega na tym, żeby lubić smutek. Polega na tym, żeby go nie traktować jako wroga. Poczuć go, zapytać, o czym informuje, i odpowiedzieć na to, co odkryjesz.

Quote

Polecane lektury

  • Good Reasons for Bad FeelingsRandolph Nesse
  • Emotional AgilitySusan David
  • The Upside of Your Dark SideTodd Kashdan, Robert Biswas-Diener